Kolejny remis bialskiej Stali

TEKST
06 czerwca 2012 , 20:00
Kolejny remis bialskiej Stali

W ostatnim meczu wyjazdowym BKS zremisował z Odrą Opole 0-0.

Odra Opole – BKS Stal 0:0 (0:0)

 

Odra: Khodanovych – Kowalczyk, Michniewicz, Łoziński, Brzozowski, Deja, Copik (81. Sikorski), Luptak (26. Job), Franek, Setla, Krysian

BKS: Góra – Gęsikowski, Boczek, Rucki I, Suda, Zdolski, Czaicki (81. Jurczak), Antczak, Schie (73. Szopa), Rejmanowski (58. Rucki II), Wawrzyniak (66. Pęszor)

Żółte kartki: Setla, Copik – Czaicki, Antczak, Suda, Rucki II

 

 

Spotkanie BKS z Odrą Opole było ostatnim w tym sezonie meczem wyjazdowym. Obie drużyny na początku sezonu typowane były do grona faworytów ligi, ale ich gra i wyniki rozczarowały. Rozczarowała też pierwsza połowa spotkania, w której na boisku działo się niewiele. Obu zespołom dają się już chyba we znaki trudy sezonu. Pierwsze pół godziny środowego spotkania należało do gości z Bielska-Białej, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali atakiem pozycyjnym rozmontować obronę rywala. Udało się to dwukrotnie. Najpierw w 15. minucie piłka krążyła między zawodnikami BKS jak po sznurku, ale strzał Tomasza Wawrzyniaka z trudnej pozycji bīł zbyt lekki by sprawić problemy Khodanovychowi. Cztery minuty później przed idealną szansą stanął Zdolski, który otrzymał dokładne dośrodkowanie z prawej strony. Bielski pomocnik uderzył głową, ale bramkarz gospodarzy z najwyższym trudem złapał piłkę. Po okresie przewagi bielszczan do głosu doszli piłkarze Odry, którzy w 35. minucie mieli najlepszą okazję do objęcia prowadzenia, ale BKS przed stratą gola obronił... słupek. Kilka chwil później sam na sam z Górą stanął Setla, ale zbyt ostry kąt wymusił na nim mocne uderzenie, które okazało się niecelne. Do przerwy kibice zgromadzeni na trybunach nie zobaczyli więc goli, a gra obu ekip nie zapowiadała niczego dobrego w drugiej części meczu.

W 48. minucie dwa groźne strzały oddali gospodarze. Najpierw strzał Deji pewnie obronił Góra, a kilkadziesiąt sekund później po uderzeniu Krysiana piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki BKS. Dziesięć minut później świetną okazję imeli bielszczanie, jednak podanie Damiana Zdolskiego do niepilnowanego Wawrzyniaka było minimalnie niedokładne i najlepszy strzelec BKS nie dosięgnął piłki. W 67. minucie powinno być 1:0 dla BKS, ale będący sam na sam z bramkarzem Marcin Czaicki trafił wprost w Khodanovycha. Im bliżej końca spotkania tym więcej było niedokładności. W 85. minucie arbiter odgwizdał rzut wolny pośredni dla Odry za wysoko uniesioną nogę jednego z bielskich obrońców. Do bramki było ok. 6 metrów, dlatego też mur stanął na linii bramkowej. Strzał Franka był jednak niecelny. Po 90. minutach gry sędzia zakończył spotkanie, a BKS po raz 16 w tym sezonie zremisował.